Kobiety, które kochał Hłasko. I mężczyźni, którzy go chcieli zaciągnąć do łóżka.

„Jego bardzo słowiańska uroda promieniowała uwodzącym blaskiem, cała postać – gwałtowną siłą witalną, w głosie – z natury niskim – pobrzmiewały akcenty czułe i kuszące” – pisał oczarowany Jerzy Andrzejewski.